Historia Zboru

Początki

Latem 1907 roku w Jeleniej Górze (Hirschberg) pracę rozpoczął G. Perk – pastor, który zatrzymał się tutaj na krótki odpoczynek w drodze do Rosji. Pomagały mu dwie kolporterki. Już w sierpniu tego roku grupa adwentystów w Hirschberg liczyła siedem osób. Prowadzono kolportaż oraz chętnie odwiedzane (100 – 150 osób) wykłady biblijne. Pod koniec marca 1910 roku grupa liczyła 12 osób. W wyniku prowadzonych prac misyjnych, już w listopadzie 1912 roku zbór w Hirschberg rozrósł się do 45 osób.
W 1915 roku w Hirschberg i w okolicach Pracowało dwóch misjonarzy:  siostra E. von Oppen i brat A. Walter. Dzięki ich pracy ochrzczono 19 nowych osób. Zbór rozrastał się dynamicznie. Już w grudniu 1917 zbór liczył 73 osoby.
W tym też czasie powstały zbory w Szklarskiej Porębie i w Kowarach.
W lipcu 1925 roku, w wynajętej sali „Kunst und Gewerberhaus” odbył się w Hirschberg drugi już zjazd okręgowy. W sobotnim nabożeństwie wzięło udział około 400 osób. Dużym powodzeniem cieszyło się kazanie przewodniczącego Diecezji Śląskiej , pastora E. R. Bahra zatytułowane „Kiedy nadejdzie koniec wszystkich rzeczy”.

W czasach Hitlera

Przykładem postaw adwentystów w czasach A. Hitlera są losy Karla Georga Haresa ur. 20 marca 1887 roku. W roku 1912 został on ochrzczony w Hirschberg (Jelenia Góra). Później studiował teologię ,
a od 1919 roku był pastorem w wielu niemieckich miastach. W czasie trwania
I Wojny Światowej był sanitariuszem.  Od 1939 roku zwalczał oficjalnie nazizm. Trwał on mocno w wierze, krytykował Hitlera i twierdził, że „jako adwentysta nie popiera narodowego socjalizmu”.
W czasie trwania Tygodnia Modlitwy w grudniu 1941 roku na spotkanie przyszło trzech mężczyzn, którzy byli gestapowcami. Hares mówił, powołując się na Księgę Daniela, że tysiącletnie królestwo należy jedynie do Chrystusa, a każde inne upadnie. Gestapo za karę skierowało go do budowy dróg. W lutym 1942 roku został on skierowany do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. Naziści bardzo się nad nim znęcali – musiał szczoteczką
do zębów sprzątać chodniki. Kilkakrotnie był nieprzytomny z powodu pobicia. Po krótkim czasie został przeniesiony do obozu Gross-Rosen, gdzie po kilku miesiącach (6 lipca 1943 roku) został zamordowany.

Powojenne dzieje zboru

Po zakończeniu działań wojennych w 1945 roku na ziemie odzyskane napłynęła nowa fala ludności. Ludzie ci przybyli z różnych stron Polski, a także spoza jej granic (Grecja, Jugosławia, Francja, Związek Radziecki).
Na wiosnę 1946 roku do Jeleniej Góry przyjechał wraz z rodziną
br. J. Lipski. Zastał on tutaj rodzinę Szymańskich oraz Franciszkę Ostrowską z synkiem Kazikiem, przybyłą w 1945 roku z Rumuni. Od 1945 roku mieszkała tu też Anna Gwiazda ze swoją córką. Łącznie więc były tu cztery osoby dorosłe i czworo dzieci, a także kilku adwentystów niemieckiego pochodzenia, którzy po niedługim czasie „wyemigrowali” do Niemiec. Wynikiem pracy ewangelizacyjnej tej garstki ludzi wspartej pomocą kaznodziei br. Gomoli, który tu dojeżdżał, grupa wzrosła o 3 osoby. Już w końcu 1946 roku funkcjonowała tu dobrze zorganizowana grupa składająca się z kilkunastu adwentystów.

W 1948 roku ochrzczono 24 osoby.


W latach 70. ubiegłego wieku zbór liczył około 150 członków. W ramach zboru funkcjonowała orkiestra i chór. Funkcję organisty i dyrygenta chóru pełniła wówczas M. Wianowska. W tym też czasie, dzięki pracy kolportera Jakuba Wasurczyka powstał zalążek przyszłego zboru w Bolesławcu.
W latach 80. Zbór utracił poważną liczbę wyznawców przez emigrację tak, iż w 1987 roku liczył on 80 członków.
Aktualnie zbór liczy 98 członków z Jeleniej Góry i z okolic (Podgórzyn, Miłków, Kowary, Stare Rochowice, Kamienna Góra, Piechowice, Szklarska Poręba i Wleń)

Miejsca do nabożeństw

Największą trudnością było znalezienie miejsca do nabożeństw. Właściciel jednego z adoptowanego na ten cel lokalu restauracyjnego, gdzieś przy targowisku, szybko złożył wymówienie pod pretekstem, że „Adwentyści święcą sabat i są niebezpieczni dla państwa”. Od 4 czerwca 1910 roku prace misyjne prowadzono w specjalnie na ten cel zakupionym namiocie. Mieściło się w nim 250 krzeseł. W końcu wykorzystano jakiś pokój restauracyjny przy targowisku, który adoptowano na skromną kaplicę. Następnie wydzierżawiono większe pomieszczenie przy ul. Górskiej, gdzie nabożeństwa odbywały się do 1922 roku. Jednak przybywało coraz więcej wiernych, toteż zaszła potrzeba wynajęcia od państwa domu na Wzgórzu Kościuszki (prawdopodobnie budynek byłego LOK-u). Został on wysiłkiem zboru odnowiony i przystosowany do dużych nabożeństw (w tym czasie zbór wzrósł liczebnie do ponad 100 osób). Jednak w czasie rządów Hitlera ten piękny obiekt ten został zabrany zborowi. Przezwyciężając wiele trudności wydzierżawiono nowy obiekt, niedaleko stacji kolejowej. Jednak trudności administracyjne zmusiły zbór do przeprowadzenia się do kaplicy bliżej nieokreślonej wspólnoty protestanckiej.

Pierwszym, powojennym miejscem nabożeństw był parter budynku przy ul. Spółdzielczej 20. Na piętrze tego budynku mieszkały adwentystyczne rodziny Szymańskich oraz Szulców. Mieszkał tu też pastor Lipski. Wkrótce jednak sala nabożeństw stała się zbyt mała by pomieścić członków rozrastającego się zboru.

Staraniem Zboru otrzymano od władz miasta lokal na Placu Ratuszowym nr 4, składający się z dwóch dużych pokoi i kuchni. Lokal ten przystosowano do celów kultowych. W 1959 roku otrzymano od władz miejskich nowy lokal przy Placu Ratuszowym nr 27, po dotychczasowym użytkowniku – Kościele Metodystycznym. Wkrótce i to pomieszczenie okazało się za ciasne dla rozrastającego się Zboru. Ponadto, było ono w bardzo złym stanie technicznym i wymagało pilnego remontu.
I wówczas, pod koniec lat 60. ubiegłego wieku pojawiła się możliwość zaadaptowania na potrzeby zboru obecnego miejsca nabożeństw przy ulicy Panieńskiej 36. Jest to obiekt kościelny wraz z otaczającym go niewielkim parkiem, który powstał w 1929 roku na potrzeby kalwinistycznego Kościoła Ewangelicko- Reformowanego lub luterańskiego Kościoła Ewangelicko- Augburskiego (?).
Po dołączeniu w 1922 roku wsi Cunnersdorf do Jeleniej Góry, nowa dzielnica szybko zaczęła się rozrastać dzięki intensywnemu rozwojowi przemysłu, stając się dzielnicą robotniczo – przemysłową. Stworzyło to potrzebę budowy
nowego kościoła. Autorem jego projektu był berliński architekt R. Iwan.
Budowa była finansowana między innymi za pomocą pocztówek – cegiełek przedstawiających projekt świątyni (fot. obok). Wartość cegiełki wynosiła 15 Pf. Budowy nigdy nie ukończono. Kościół, bez planowanej wieży, stanął pod ówczesnym adresem Triftweg 46 (dzisiejszy to Panieńska 36). Poświęcono go w trzecią niedzielę adwentu 1929 roku. Do rezygnacji z realizacji projektu przyczynił się niewątpliwie wielki kryzys. [Paweł Kałafatiuk: http://www.hirschberg.jgora.pl/tem_11_001.php – dostęp 2 czerwca 2017]
Dnia 19 lipca 1962 roku, po niezbędnych remontach i pracach adaptacyjnych, rozpoczęto odprawianie nabożeństw w kościele przy ulicy Panieńskiej.

KONSEKWENCJE PEWNEGO DIALOGU

Pastor Tadeusz Przychodzki (1958-1964 w Jeleniej Górze) we swoich wspomnieniach [Przychodzki, 2019] tak opisuje skutki pewnego spaceru po Jeleniej Górze:

„Pewnego słonecznego dnia, idąc po mieście zwróciłem uwagę na piękny kościół należący do wyznawców Kościoła Ewangelicko- Reformowanego, w którym odbywało się nabożeństwo. Zaszedłem do środka. Byłem zaskoczony, gdy wewnątrz zobaczyłem zaledwie kilka modlących się osób. Budynek swobodnie mógł pomieścić bowiem około 300 wiernych. Po kilku dniach na spotkaniu z ewangelickim księdzem Jajte dowiedziałem się, że katolicy próbują przejąć ten kościół. Potrzebują go bowiem dla setek swoich wyznawców mieszkających wokół. Na moje pytanie, czy zgodzi się oddać ten budynek katolikom, odpowiedział, że żadną miarą. Wolałby go raczej oddać miastu z przeznaczeniem na kino. (…)
Gdy usłyszałem od księdza Jajte, co zamierza zrobić z kościołem, którym dysponował, powiedziałem, że jego plany zapewne nie spodobają się Bogu. Miejsce, w którym wierzący w czasie nabożeństw zanosili modły do Majestatu niebios, nie powinno być adaptowane na salę kinową. Poradziłem mu, że należałoby znaleźć inne rozwiązanie. Przyznając mi rację powiedział:
– Katolikom kościoła nie oddam,  gdyż jestem im przeciwny, na kręcenie filmów zwykle niemoralnych istotnie nie powinienem się zgodzić, więc jestem w rozterce i nie wiem, co mam zrobić? Nie mam ludzi, aby choć częściowo wypełnić ten kościół lub zebrać fundusze na jego konserwację, a nie chciałbym, aby opuszczony i pozbawiony opieki uległ zniszczeniu, jak to się dzieje z innymi protestanckimi kościołami.
To była dla mnie „woda na młyn”. Powiedziałem księdzu, że ja mam ludzi, których nie mam gdzie zaprowadzić na nabożeństwa, i fundusze na konserwację, tylko brak mi budynku. Mogę go zapewnić, że jeśli zgodzi się przekazać ten budynek zborowi Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, to będzie on zadbany i dobrze utrzymany.
Ksiądz Jajte z zadowoleniem wyraził zgodę i w niedługim czasie, za aprobatą władz państwowych zbór w Jeleniej Górze stał się użytkownikiem tego pięknego i wygodnego budynku kościelnego.”

Historia jeleniogórskiego zboru we wspomnieniach Heleny Nieradko

Materiały źródłowe
Stanisław Czaja. Kronika zboru Jelenia Góra. Głos Adwentu, marzec 1987 r.
Marek Walter.  Dzieje zborów Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego na Śląsku w latach 1890-1945. Wyd. Znaki Czasu, Warszawa 2012.
Tadeusz Przychodzki. Pod ochroną Wszechmocnego. Wydawnictwo Znaki Czasu, Warszawa 2019 r.
Fotografie z albumu Stanisława Czai z oryginalnymi opisami.
Paweł Kałafatiuk: